Hrady a zámky Polska
Update
Uživatel:

Heslo:

neodhlašovat

Založení účtu
blank
blankŚwiny - Wersja polska

Hrad ve městě Świny

 (Świny • Schweinhausburg) 

Legendy
blankCestování (Musíte se přihlásit)blanktlo


Ruiny zamku Świnka
"Tygodnik Ilustrowany" 1882 nr 318


U stóp tak zwanego Steinberga w dolinie uroczej, z dala od gwaru wielkiego świata, w pobliżu wsi Schweinhaus, 3/8 mili na północ od miasteczka Bolkogaja (Bolkenhain), wznoszą się ruiny jednego z największych zamków Dolnego Śląska, kolebka rodziny Świnków, która w znacznej części, porzuciwszy język ojczysty, przybrała nowe nazwisko von Schweinichen.
Czas wzniesienia jako też nazwisko założyciela tego zamku ginę w pomroce wieków. Według podania zamek ten zawdzięczać ma swe istnienie rycerzowi czeskiemu Biwojowi, który, będąc około r. 716 z księżna Libusza na polowaniu, wielkiego dzika obydwiema rękami uchwycił i u nóg księżny złożył, za co otrzymał w nagrodę siostrę
księżny Kasię za żonę, do nazwiska przydomek Świnki, a za herb dla siebie i następców głowę dzika. Ponieważ jednak Świnkowie mają za herb srebrnego dzika w czerwonym polu, a herby dopiero od wojen krzyżowych dziedzicznymi się stały, przeto wiadomości tej jako pewnej podawać nie można.
Jak wszystkich dawniejszych zamków tak i szczegóły dotyczące dziedzictwa Świnków dopiero z początkiem XIV wieku znajdują się w kronikach Śląska, ale już wtedy nazwa Schweinhaus w rękopiśmiennych zabytkach prawo obywatelstwa sobie zyskiwać zaczyna, choć przy tym, dopóki polskości na Dolnym Śląsku stało, dawna nazwa się przechowuje.
Za księcia Bernarda na Świdnicy i Jaworzu, który od r. 1303 do 1326 panował, był niejaki Piotr de Swyne (Świnka) protonotariuszem, tj. pierwszym pisarzem w księstwie. Za Bolka II i syna jego Bernarda, żyjącego w ciągłych zatargach z Czechami, a mianowicie z królem Janem, chcącymi księstwu władzę swą narzucić, znajdujemy zamek w posiadaniu Henryka (po czesku Hynka) Świnki. Henryk był w niełaskach u Bolka II, który go może słusznie podejrzewał, że z Czechami potajemnie trzymał. Podejrzenie to usprawiedliwiło się niejako tym, że bramy zamku r. 1345 otworzono bez oporu Czechom, którzy wskutek tego snadnie do zdobywania sąsiedniego zamku w Bolkogaju zabrać się mogli. Po ustąpieniu Czechów od bezskutecznie obleganego Bolkogaju kazał Bolko II Henryka Świnkę pojmać i osadzić w więzieniu zamku Hornsbergu w dzisiejszym waldenburskim powiecie. [...]
Po Henryku nastąpili bracia Świnkowie, tj. Konrad (Kunze) i Mikołaj (Nikel) fratres de Swyn. Nazwiska ich znachodzą się często w charakterze świadków w dokumentach wystawionych za rządów księżny Agnieszki, wdowy po Bolku II. Konrad zginął w zapasach turniejowych w Pradze, dokąd w towarzystwie wielu rycerzy z księciem Henrykiem VIII (Wróblem) na Głogowie był się udał. Wkrótce potem umarł i Mikołaj, a zamek przeszedł w posiadanie syna Mikołaja a synowca Konradowego Guncelinusa Świnki.
Od r. 1392 ze śmiercią księżny Agnieszki rozpoczynają się dla księstw świdnickiego i jaworskiego, a z nimi i dla zamku Świnki rządy czeskie. Za czasów wojen husyckich widzimy szczególny fakt, że husyci, nie oszczędzając żadnego okolicznego zamku, na warownię tę ani razu się nie targnęli. Zapewne, że ówczesny jej posiadacz Janko Świnka, rządząc się politycznym wyrachowaniem, z husytami trzymał. I król Jerzy Podiebrad, zburzywszy r. 1463 niejeden mu nieprzyjazny zamek na Śląsku, ten w spokoju pozostawił.
Następcą Janka był Mikołaj Świnka, Syn jego Günzel, stronnik otwarty króla Jerzego Podiebrada, był postrachem ówczesnych rycerzy-rabusiów. Tak między innymi zabił Jana Czyrnę na zamku w Nimmersatt, a skarby jego do siebie przeniósł.
Nie chcemy się wdawać w wyliczanie późniejszych mało interesujących przejść w historii tego zamku, nadmienimy tylko, że w wieku XVIII wyszedł z rąk rodziny Świnków.
Roku 1769, po zajęciu Śląska przez Prusaków, nabył go w drodze przymusowej sprzedaży pruski minister hrabia Churschwandt. Od Churschwandtów przeszedł w drodze spadku na hrabiów Hoyos Sprinzenstein. Obecnym właścicielem jest hr. Stanisław Hoyos.
Już z dala wpadają w oczy mury, szczyty i ruiny wież zamku, który do dzisiejszego opłakanego stanu nigdy nie byłby doprowadzonym, gdyby się ludzie umyślnie do tego nie przyczynili.
Już od drugiej połowy zeszłego wieku brano w okolicy, w której na kamieniach i materiałach budowlanych nie zbywa, cegły i kamienie z zamku do wznoszenia innych budowl. Nawet i wiek XIX był świadkiem niczym nieusprawiedliwionego wandalizmu takiego; dowodem nowa szkoła we wsi Schweinhaus, pobudowana z materiałów zamkowych.
Jeszcze w r. 1820 największa część budowli była pod dachem, dziś wszystko jest bez pokrycia i szczerze ubolewać należy, że zamek ten uległ w nowszych czasach zniszczeniu, przetrwawszy zwycięsko niejedną burzę, uniknąwszy niejednego groźne
go niebezpieczeństwa. Łatwo w nim szczątki starego zamku od nowszych budowli rozróżnić, bo też nie jest to budowla zupełnie średniowiecznego zakroju, jak np. Bolkogaj lub Kynast. Przy przebudowaniu za Jana Zygmunta Świnki ozdobiono r. 1650 zamek szeregiem wysokich komnat i sal i zaopatrzono je w wielkie okna.
Forma zamku jest nieregularna, mimo że ciągle starano się go upiększać. Przestrzeń góry, na której zamek spoczywa, tworzy czworobok, w którego południowej stronie wieże się znajdowały. Godna widzenia była wielka sala jadalna, w której dziś jeszcze szczątki sztukateryj są widoczne. Właściwa sala rycerska znajdowała się w głównej wieży, Chrzanem (Reitig) nazywanej, z której piękny widok na niedaleki Bolkogaj i Góry Olbrzymie.
Kościół znajduje się w pobliskiej wsi Schweinhaus. Spoczywa w nim sporo ciał Świnków, którzy się tu niegdyś chowali. Budowa kościoła wskazuje stylem, że pochodzi z XIV wieku.

Serwis wykorzystuje technologi? cookie w celu uprzyjemnienia u?ytkowania.